Maryja do ks. Stefano Gobbi (07.06.1986)


"Dziś szczególnie potrzeba wam pociechy. Do kogo będziecie się mogli zwrócić w czekających was bolesnych chwilach, kiedy wielkie odstępstwo osiągnie pełnię, a ludzkość dojdzie do szczytu negowania Boga i buntu przeciw Niemu, do szczytu nieprawości i niezgody, nienawiści i zniszczenia, zła i bezbożności?
W Moim Niepokalanym Sercu znajdziecie pociechę!"

sobota, 2 października 2010

Moje Serce trawi nieustanny ból

Maryja mówi:
a Masz teraz chwilę odpoczynku. Zapraszam cię do wejścia w głębiny Mojego Niepokalanego Serca, abyś zobaczył, jaką przepaść miłości i bólu zamyka Ono w sobie.

b
Moje Serce jest Sercem Mamy. To Serce prawdziwe i żywe - Mamy prawdziwej i żyjącej dla Swoich dzieci.

c
Wszyscy ludzie odkupieni przez Mojego Syna są także Moimi dziećmi. Są nimi w prawdziwym znaczeniu tego słowa.

d
Nawet ci, którzy znajdują się daleko od Boga, nawet grzesznicy, nawet ateiści, nawet odrzucający Boga, zwalczający i nienawidzący Go - wszyscy są Moimi dziećmi.

e
Jestem ich Mamą. Dla wielu z nich jestem jedyną Mamą, którą mają, jedyną osobą troszczącą się o nich i naprawdę ich kochającą.

f Moje Serce trawi nieustanny ból i wielka miłość do tych dzieci!

g Chcę im pomóc, chcę je ocalić, bo jestem ich Mamą. Przez nich też cierpię. Cierpię z powodu ich grzechów i z powodu ich oddalenia od Boga. Cierpię, bo popełniają zło, cierpię z powodu każdego zła, jakie wyrządzają samym sobie.

h Jak można im pomóc? Jak je ratować?

i
Potrzebuję licznych modlitw, potrzebuję wielu cierpień. Dzięki modlitwie i cierpieniu Moich dobrych, wspaniałomyślnych synów będę mogła ocalić te dzieci.

16.10.1973
21 Chcę ich zbawić
http://voxdomini.com.pl/gobbi/73.htm

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz